Madeira

Szlaki

Caminho Real 28

Z nabrzeża w Ponta do Sol przez Paul da Serra do São Vicente

Ilustracja AI tej części wyspy, a nie zdjęcie miejsca Caminho Real 28
Ilustracja AI tej części wyspy, a nie zdjęcie miejsca Caminho Real 28

Miejsce

Caminho Real 28 przecina wyspę od zachodniego wybrzeża ku północy: zaczyna się na nabrzeżu w Ponta do Sol, wspina się na płaskowyż Paul da Serra, a potem schodzi w stronę São Vicente. Wysoki teren w pobliżu Estanquinhos sięga tuż poniżej 1600 m, a punkt widokowy przy drodze ER 209 na wysokości około 1375 m ma małą kaplicę naprzeciwko turbiny wiatrowej.

Trasa biegnie lewadami, drogami gruntowymi i ścieżkami: pierwszego dnia Levada Nova i Levada do Paul, a drugiego wodospady Fajã do Rodriguez. Jest za długa na jeden dzień, więc lepiej rozłożyć ją na dwa. Ostatni odcinek podąża Caminho Velho das Ginjas, a zejście drugiego dnia biegnie drogą ER 208.

Najciekawsze

  1. Długie przejście od morza w Ponta do Sol na płaskowyż Paul da Serra.
  2. Najwyższy punkt trasy, Estanquinhos, leży tuż poniżej 1600 m.
  3. Trasa mija od południa Pico Ruivo do Paul, który wznosi się na 1640 m.
  4. Fajã do Rodriguez z wodospadami przypada na drugi dzień, przed metą na Caminho Velho das Ginjas.

Kiedy przyjechać

Wybierz czysty, suchy dzień wiosną lub jesienią, bo płaskowyż leży wysoko, a ścieżki przy lewadach po deszczu robią się błotniste. Wyrusz wcześnie, by pierwsze podejście wypadło w chłodniejszych godzinach.

Jak dojechać

Zaparkuj w Ponta do Sol i przejdź na nabrzeże, gdzie trasa zaczyna się obok małej wysepki, do której prowadzi most; trasa kończy się w kierunku São Vicente przy Caminho Velho das Ginjas.

Warto wiedzieć

  • Zaplanuj dwa dni i weź dość wody oraz jedzenia na całą wędrówkę.
  • Najwyższy punkt Estanquinhos leży około 13 km od początku trasy.
  • Po deszczu uważaj na ścieżki przy lewadach, bo mogą się rozmiękczyć i zrobić błotniste.
  • Spakuj warstwy ubrań na wysoki płaskowyż.
  • Na stronie stowarzyszenia Caminho Real jest plik GPX trasy.

W pobliżu

Wszystkie miejsca na Maderze →